Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z czerwiec, 2026
Nim zakwitną bzy Mariola miała już chłopaka upatrzonego na męża, gdy jej młodsza siostra z konieczności wyszła za mąż. Młodym nie układało się od samego początku . Mariola , patrząc na poniewierkę swojej siostry , odłożyła ślub na później . I tak to się zaczęło. Lata mijały, a ona wciąż odkładała decyzje, choć chętni byli . Małżeństwo jawiło jej się jako pasmo udręki. Skończyła zaocznie studia i pracowała w dużej, nowoczesnej bibliotece . Dyrekcja wysłała ją na szkolenie do Koszalina . Styczniowy dzień zaczął się nieprzyjemną mżawką, później zerwał się wiatr .Było ciemno, zimno i ponuro. Siedziała w dworcowym barze i kończyła śniadanie , gdy przysiadł się jakiś mężczyzna. - Dobrze , że skończyłam jeść bo pod wpływem tego natarczywego spojrzenia chyba bym nawet kęsa nie przełknęła- pomyślała zerkając katem oka na nieznajomego, który bacznie się jej przyglądał. - Dziwak jakiś - skonstatowała i nawet żartowała sobie z niego ze współlokatorką z pokoju. Nazajutrz...