Przejdź do głównej zawartości

Posty

2 lipca 2018r. Witajcie! Piękna wierzba powiewa swymi witkami i nie każdy wie, ze jej kora działa jak aspiryna .Znana i wykorzystywana od wieków, teraz zapomniana. Wyjść na prostą [4] -       Jak chcesz, możesz przenocować. Ja tu jestem stróżem. Do wiosny będę pilnował budowy i materiałów budowlanych. No i muszę przepalać, żeby obsychało. Nie wiadomo dlaczego, poczuła się bardzo bezpieczna; szybko zasnęła. Obudziło ją wesołe trzaskanie ognia w wielkim piecu co. Brodacz rzucał doń wielkie polana surowego drewna. Przyjrzeli się sobie w świetle dnia. Mężczyzna był wyraźnie poruszony jej urodą, a ona myślała – Gdzie też on spał? Dziwne, że w takiej pustce ten samotnik nawet nie próbował jej dotknąć. Jeszcze takiego nie spotkała. – Coś z nim jest nie tak – myślała kokietując go przez cały dzień. Wieczorem nie wytrzymała i sama zaproponowała mu zapłatę za gościnność.
1 lipca 2018r. Witajcie! Sadzony przy obejściach, zapewniał ochronę przed komarami, dawał wonny zapach i głęboki cień - orzech włoski. Lecznicze są młode owoce w postaci nalewki, a dojrzałe spożywane systematycznie poprawiają pracę mózgu. Wyjść na prostą [3] Szajkę schwytano, panowie trafili do więzienia, a Iwona jako niepełnoletnia – do poprawczaka. Zmęczona i głodna brnęła wśród ciemności, a w oddali łuną świateł jaśniał Szczecin. -To strasznie daleko – myślała – do rana nie zajdę. W pobliżu dostrzegła światła jakiejś wsi i przeszła przez pola w jej kierunku. W polu stał niewykończony dom, świeciło się w przybudówce. Przez szparę w deskach dostrzegła brodacza. Siedział przy stole i coś jadł. Pod   krzesłem leżał pies, po chwili zaczął ujadać.   Poganiana strasznym głodem, zastukała w okienko. Zaskoczony, zaprosił ją do środka. Nie był stary, tylko trochę oszpecony: szyję i policzki miał zniekształcone bliznami po oparzeniu. O nic nie pytał, nakarmił i wskazał ...
30 czerwca 2018r. Witajcie!  Nie dość, że piękny, gdy kwitnie, to jeszcze bardzo pożyteczny - kasztanowiec. Lecznicza jest kora z młodych gałązek, kwiat, oraz owoc, tz. kasztany. Oprócz leków używa się ich, by neutralizowały szkodliwe promieniowanie podziemnych cieków wodnych. Wyjść na prostą[3] Gdy zaczęła dojeżdżać do szkoły średniej, nauka okazała się być coraz trudniejsza, a możliwości miłego spędzania czasu coraz bardziej kuszące. W rezultacie z jednej szkoły ją wylali, a w drugiej za nic w świecie nie mogła wyjść z drugiej klasy. Dziadkom brakowało sił, by się borykać z narastającymi problemami, wezwali matkę. Ta rzekła krótko -Jak ci się nie chce uczyć, to żyj tak, jak ja! Tak się zaczęło. Miała dwóch fagasów do obstawy, którzy także domagali się świadczeń w naturze. Brali ją też do pomocy, gdy okradali sklepy; a ostatnio wzięli ją, kiedy chcieli wydusić trochę grosza od pewnego restauratora. Tylko, że jeden z kelnerów bardzo się stawiał, trochę za mocno ob...
Witajcie!  Popularna, mało wymagająca sosna - tworzy lasy z bardzo zdrowym mikroklimatem. Lecznicze są młode' majowe pędy i igliwie, używane do kąpieli i okładów.  Wyjść na prostą [2] Jadę na gapę, chcę przejechać całą Polskę i dotrzeć do Szczecina. I co pan na to?- zapytała. Zrozumiał w czym rzecz, znalazł pusty przedział i skorzystał z okazji. Przemycił Iwonę do Poznania, tam przekazał nowej drużynie konduktorskiej, prowadzącej skład do Szczecina. Już prawie była na miejscu, gdy pociąg zatrzymał się w szczerym polu. Na złodzieju czapka gore, dziewczyna pomyślała, że w Szczecinie pewnie czeka na nią policja i wyskoczyła z pociągu wprost na jakieś mokre krzaki. Szła wzdłuż torów zastanawiając się , co z sobą począć. Myślała też o swoim dotychczasowym życiu. Matka jej żyła z nierządu, młodsza siostra była w Domu Dziecka, a Iwonę wychowywali 29 czerwca 2018r.  
28 czerwca 2018r. Witajcie! Dobrotliwa, kochana lipa też jest drzewem długowiecznym. Ma drewno, które cenią sobie rzeźbiarze. Ma też cudowny, leczniczy kwiat. Sam jego zapach sprawia, ze człowiek czuje się zdrowszy i szczęśliwszy! Wyjść na prostą [1] Iwona marzyła i śniła po nocach o tej chwili, ale nie wierzyła, że kiedyś marzenia   się spełnią. A jednak udało jej się uciec z   zakładu poprawczego.     Klucząc, dobiegła do przedmieścia. Zapadał dżdżysty, październikowy wieczór, gdy dobrnęła do ogródków działkowych. Włamała się do bardzo przyzwoicie wyglądającego domku i tam przenocowała. Znalazła ubranie, żeby się przebrać i parę dość cennych rzeczy, które udało jej się sprzedać na targu. Bez przeszkód wsiadła do pociągu. Rozparta na siedzeniu myślała – Cuda się zdarzają, jestem wolna!   Jednakże podróż mogła się skończyć przy pierwszej kontroli biletów. Zaryzykowała i znów się udało. Poszła do konduktora i powiedziała: - Jadę na gapę,...
27.czerwca 2018r. Witajcie! Dziś humoreska, od jutra nowe opowiadanie. Dawnych wspomnień czar Na początku klasy maturalnej przybył nam nowy kolega, bardzo przystojny. Cała żeńska połowa klasy zgłupiała na jego punkcie, ja też   Nie zwracał na to uwagi. Przed balem maturalnym zaczął mnie faworyzować i wybrał na swoją partnerkę. Cudowna, niezapomniana noc i nic poza tym.     Drogi nasze się rozeszły: on poszedł na studia, ja do pracy: parę listów i cisza, dowiedziałam się, że z całą rodziną wyjechali do Niemiec. Wyszłam za mąż, urodził nam się  synek, ale nie układało się. Po paru latach mąż znalazł sobie młodszą .   Zajęta wychowaniem, kształceniem syna, pochłonięta pracą, nie myślałam o sobie. Chłopak dorósł i poszedł na swoje. Wtedy odżyły marzenie o małym szczęściu we dwoje. Przyszło zaproszenie na Zjazd Absolwentów, od znajomej dowiedziałam się, że On też przyjedzie z Niemiec!   Syn wiózł mnie na ów Zjazd ;na stacji benzynowej jak...
26 czerwca 2018r. Witajcie! Dąb i cis, to drzewa długowieczne; z tym, że cały cis jest trujący, a dąb leczy.Przebywanie w pobliżu dębu rozjaśnia umysł, a napary z liści i kory leczą wiele dolegliwości. Osobiście uwielbiam ogórki, do których kiszenia były dodane liście dębowe. Cała istota rzeczy 7    Zsiadł z roweru, przywitał się i przysiadł naprzeciwko, żeby odsapnąć i nasycić stęsknione oczy widokiem ukochanej. Myślał bowiem ożenić się z sąsiadką – nie wydawało mu się możliwe jakiekolwiek porozumienie z Agnieszką. Jaki to piękny widok, jaki słodki – myślał – kobieta tuli w ramionach dziecko. Przecież to jest cała istota życia   .- A może potrafiłbym być opiekunem dla nich? Mój Boże, tylko tyle i aż tyle! – podszedł, popatrzył dziewczynie w oczy; a widząc w nich łzy; usiadł i objął oboje. Chcieli coś wyjaśniać, tłumaczyć, lecz zupełnie nie mogli wydobyć głosu. Odżyło uczucie w sercach i okazało się tak pojemne, że i Michaś się zmieścił. Bardzo szybko zała...